Lokalne media internetowe mają swoją historię. Są takie, których nikt już nie pamięta choć nada są aktywne, za to były pierwszymi porywami wydawniczej niezależności. Dziś media zorganizowane wokół redakcji i tytułu nie stanowią takiej siły jak było to w czasach prasy drukowanej. Nawet jeśli przeszły do technologicznego obszaru zwanego Internetem bardzo przygasły na swoim znaczeniu, za sprawą przemian, które uczyniły każdego z nas twórcą informacji a narzędzia agregujące jako jedną, wielką gazetę wybranych przez nas autorów. To jedno z większych osiągnięć cywilizacji, które wyeliminowało przekonanie, że media można kupić. Nie w takiej skali. Zmieniło się też pojęcie dziennikarstwa, niegdyś elitarnego zawodu dziś otwartego dla każdego komu bliskie jest dzielenie się informacją. Przyjrzyjmy się naszej lokalnej historii internetowych mediów niezależnych.
(2002) łodzianin.pl
Łodzianin.pl jest jednym z pierwszych internetowych serwisów stworzonych na potrzebę internetowego dostarczania informacji o wydarzeniach kulturalnych. Serwis nadal jest prowadzony przez enigmatyczną redakcję z którą kontakt jest wyłącznie w jedną stronę. Twórcą i wydawcą serwisu łodzianin.pl jest Pracownia Kreatywna MIMO z ul. Gdańskiej. Osobą redakcyjnie prowadzącą serwis łodzianin.pl jest Sylwia Pełczyńska właścicielka MIMO.
(2003) infolodz.pl
W roku 2003 zostaje utworzony kolejny serwis o nazwie infolodz.pl. Był to skromny serwis informacji statycznej. Wydawcą była firma pełniąca funkcję dostawcy usług internetowych InterData z siedzibą przy ul. Tadeusza Kościuszki w Łodzi w zespole 4 później 5 osób. Największa aktywność serwisu przypadła na rok 2005, gdzie zgłosiłem się do pomocy jako osoba uzupełniająca informacje stanowiące zapowiedzi wydarzeń kulturalnych. W skład redakcyjny wchodziły dwie osoby i ja zostałem z tego tłoku usunięty. Serwis przestał tętnić życiem w roku 2006 który można uznać za jego datę końcową.
(2010) plasterlodzki.pl
Plaster Łódzki założyła grupa przyjaciół, która przez niecałe dwa lata redagowała łódzki oddział tabloidu MM (Moje Miasto). Podobnie jak pozostałe serwisy redaktorzy skupili się na informacji i relacji z wydarzeń kulturalnych oraz sportowych. Jednak w przypadku plastra jego twórcy starają się wyjść z poza ramy samej redakcji angażując się w pomoc przy organizacji wielu imprez. Wydawcą PlastraŁódzkiego jest właściciel kina Cytryna i organizator Polówki oraz założona w roku 2018 Fundacja Inicjatyw Kulturalnych “Plaster”. Osobą redakcyjnie prowadzącą plasterlodzki.pl jest Marcin Balczewski.
(2012) ddlodz.pl
Dzień Dobry Łódź to internetowe wydanie bezpłatnego wydawnictwa prasowego o tym samym tytule. W mojej ocenie jest to serwis najlepiej przygotowany technicznie do pełnienia swojej roli przez posiadanie kanału RSS choć nie z pełną treścią co można uznać za wykluczające ale wobec pozostałych serwisów jest to daleki skok w kierunku profesjonalnego dostarczania informacji. Jest też jedyną łódzką redakcją wykraczającą tematycznie poza ramy wiadomości kulturalnych i sportowych. Osobą redakcyjnie prowadzącą ddlodz.pl jest Łukasz Ratajczyk.
(2017) wLodzi.info
Serwis wLodzi.info to najkrócej istniejący internetowy serwis miejski. Jego domenę zarejestrowano w roku 2016 ale dopiero rok później bo w roku 2017 doczekała się hostowej aplikacji. Serwis powstał z inicjatywy Bruxa autora tego tekstu i miał być narzędziem marketingowym do budowania mocnych linków dla klientów zlecających pozycjonowanie stron internetowych. Pomysł zaproponowany wówczas wszystkim łódzkim firmom zajmującym się tworzeniem stroni i ich pozycjonowaniem. Na propozycję jednak odpowiedziała tylko jedna firma DesignSpektrum z ulicy Knychalskiego, która zdecydowała się na jego uruchomienie. Serwis został przekształcony z szablonu sklepu internetowego i nigdy nie został ukończony. Jego mała atrakcyjność utrudniała budowanie redakcji, do której w ostatnim okresie dołączył fotoreporter Marek Kowal. Redakcję wówczas stanowiło dwóch byłych fotoreporterów łódzkiego Super Expressu. Serwis dobrze pozycjonował na hasła związane z modą, ale próby nacisku na uatrakcyjnienie jego wyglądu poróżniły redakcję z wydawcą. Osłabienie aktywności redakcyjnej spotkało się z typowym zlekceważeniem spraw administracyjnych i domena wLodzi.info lekkomyślnie nie została odnowiona. Przepadły też unikalne publikacje o nie znanej historii miasta gdyż wydawca, firma internetowa jak twierdzi nie wie co się z nimi stało. Datę zamknięcia serwisu stanowi data utraty domeny czyli rok 2018.
(2018) dziswlodzi.pl
To najmłodsze z łódzkich mediów powstało pod koniec ubiegłego roku (2018) Z opisu źródłowego serwisu dowiemy się, że cyt.: “serwis wziął się z potrzeby stworzenia miejsca w sieci, które będzie pomocne przy organizowaniu czasu wolnego w mieście i całym regionie” czyli powielanie tego co robią już inne łódzkie serwisy oraz, że jest to cyt.: “Najbardziej łódzki portal w sieci” w istocie jest łódzki, bo wydawany przez Dynamite Studio Sp. z o.o. z ulicy Rumuńskiej, kolejnej firmy zajmującej się tworzeniem stron internetowych ale na kontakt redakcyjny z serwisem liczyć nie można wiec to kontakt nie bardzo ludzki. Platforma internetowa też nie jest zbyt dobrze dostosowana technicznie do pełnienia roli serwisu a więc jako najnowszy serwis nie zaskakuje niczym nowym. Jest zupełnie anonimowy.
Oczywiście w historii łódzkich mediów celowo pomijam ogólnopolskie tabloidy, gdyż nie można traktować ich jak typowe media łódzkie powołane do istnienia z inicjatywy samych łodzian. Były nimi takie portale jak: Moje Miasto Łódź (mmlodz.pl 2008) i Echomiasta.pl (2005) przejęte obecnie przez NaszeMiasto (lodz.naszemiasto.pl 2001) niemieckiego wydawcy PolskaPess Sp. z o.o oraz mniej udane starty jak Gloslodzi.pl (2017) agencji marketingowej Times Prass sp z o.o. z Jelcz-Laskowic czy Tułódź.com obecnie Tulodz.pl (2016) sieci reklamowej TuPolska sp. z o.o. z Rybnika. Tego typu media z reguły nastawione są na transfer środków z reklam banerowych i są również dalekie od lokalnych mediów niezależnych. Podobnie należy potraktować wydanie internetowe Urzędu Miasta Łodzi lodzkie.pl (2015) czy narodowalodz.pl (2009). Są to bardziej narzędzia przekazu marketingowego niż cennych informacji miejskich. Nie ma też informacji o elektronicznych wydaniach łódzkich gazet gdyż poza Angorą nie są to łódzcy wydawcy i też nie są to media powołane jako internetowe. Są alternatywnym dodatkiem do wydań poligraficznych finansujących w części wydawcę z ich sprzedaży.
W kontaktach z łódzkimi mediami doświadczyłem też silną anonimowość i anemię, tak nazwijmy całkowity brak kontaktu lub kontakt ignorujący czas reakcji, który w świecie dziennikarstwa jest bardzo istotny. Również współpraca autorów z serwisami jest trudna, wydawcy zwykle młodzi ludzie nie pojmują swojej medialnej misji, nie ma też gwarancji zachowania tekstów w archiwach wydania. To dowodzi temu, że tego typu media redakcyjne nie pełnią już klasycznej funkcji. Są zwykłymi platformami kopiującymi nadesłane komunikaty od biur informacyjnych urzędów i instytucji organizujących imprezy artystyczne czy sportowe. Nie wiele można się z z tego dowiedzieć. Dziś najsilniejsze media to indywidualne zaangażowanie pojedynczych osób podejmujących wysiłek analizy zdarzeń, które zwierzają się ze swoich wniosków na sposób osobistych publikacji w indywidualnych, bezkosztowych (czyli nie zależnych o źródeł finansowania) i prostych blogach. Sztuką jest dotarcie do odpowiednich autorów i skomponowanie z nich własnego zespołu redakcyjnego, tworząc w ten sposób bezkonkurencyjne medium dopasowane do naszych indywidualnych potrzeb. Wydaje się więc, że to jest obecny kurs mediów informacyjnych i o jego wartości będzie decydować sam czytelnik a właściwie jego starania i umiejętności zdobywania informacji. To co kiedyś było objęte techniką podsuwania gotowego materiału dziś jest tylko bezwartościową treścią marketingową. (Brux)
…………………………………………………
BRUXnews
RSS subscription: https://brux.news.blog/feed/
Editor contact: BRUXnews@post.com