Czy dziś jesteśmy w stanie przewidzieć kiedy język polski przestanie istnieć? Jeśli spojrzymy w historyczną przeszłość uświadomimy sobie ile niegdyś dominujących języków bezpowrotnie zamilkło nie licząc tych, o których etnografowie i archeologowie nawet nie wiedzą, bo nie zostały odkryte. Jest bardzo prawdopodobne, że w niedalekiej przyszłości również język polski zniknie stając się obiektem etnograficznych badań.
Język jest elementem, na którym opiera się pojęcie narodu. Członkowie społeczności posługujący się tym samym językiem nazywamy narodem. W historii Polski państwo na sto lat przestało istnieć. Polacy zmuszeni do emigracji utrzymali tożsamość narodową dzięki językowi. Wpłynęli też na ekspansję języka polskiego na świecie. Język polski można usłyszeć niemal w każdym kraju choć Polska nigdy nie była krajem kolonialnym.
W tworzeniu zapisu języka polskiego uczestniczyło królestwo Czech i Niemiec stąd spora ilość przedziwnych znaczków, które świadczą o dość odległym w czasie formowania języka. Jeżyk polski jest bardzo plastyczny. Znakomicie można w nim opisywać emocje czego nie znajdziemy w sporej ilości innych języków narodowych. Niestety zalicza się do języków dość trudnych w opanowaniu. Dla ludzi obdarzonych zdolnościami literackimi ortografia potrafi być niemiłą kancerą kaleczącą jakość tekstu. To duże zagrożenie dla języka, bo świadczy o braku jego funkcjonalności w komunikacji.
Dziś kiedy wartość narodowości ustępuje otwartości na szybko zmieniające się trendy w życiu człowieka, językowi stawia się inne znaczenie. Nie liczy się forma ale funkcja prostej komunikacji. Obecnie dominującym językiem stał się język angielski i nie dlatego, że Anglia miała poza kontynentalne ambicje tworzenia Wielkiej Brytanii ale dlatego, że w odpowiednim czasie język został zreformowany i później stał się językiem technologii. Posiada najkrótszy alfabet, bez liter ozdobionych w znaczki.
Tu warto przytoczyć osobę Polaka Ludwika Zamenhoffa, który pracował nad językiem uniwersalnym, dając nadzieję na wspólną komunikację. Niestety jego język esperanto dysponował zbyt dużą ilością liter z akcentami. Zamenhof kierował się przesłankami ideologii internacjonalizmu, wybiegł w swoich wizjach nieco za daleko i przeoczył narzędziową funkcję języka, dlatego nauka nie zaakceptowała tego rozwiązania. Łacina, greka i francuski były zbyt trudne w opanowaniu. W dobie wynalazków technologia ścigała się z potrzebą wzajemnej komunikacji w zdobyczach nauki. Wynalazki wynalazły dynamiczny biznes i wspólnotę komunikacji rynkowej.
Dwieście lat później było już wiadomo, że nowoczesna technologia informatyczna potrzebuje prostych zunifikowanych zasad, podobnie jak technika prostych komunikatów sprzedaży tej technologii na rynku. Dominację niemieckich norm DIN lat 60’tych zstępowano anglojęzycznym standardem ISO lat 90’tych.
Mając w świadomości geometryczną zasadę postępu cywilizacyjnego, analogicznie za nie całe sto lat czekają nas zmiany, których dzisiaj nawet się nie spodziewamy. Zgodnie z założeniem, że kto zna przyszłość ten ma władzę, powołano do życia ciekawy zawód futurologa, szacującego matematycznie jaka będzie przyszłość w określonych branżach lub dziedzinach życia. Narzędziem nie są tu bynajmniej szklane kule ale opasłe DataCenter ze sztuczna inteligencją. I tu wracając do języka przyszłości ten aspekt cywilizacji kształtuje się bardzo zaskakująco. Już dziś bezpowrotnie zanika wiele języków mniejszości narodowych, narodów które zasymilowały się z bardziej dominującą kulturą. Wraz ze wzrostem tempa komunikacji, która w przyszłości ma jeszcze bardziej dynamicznie przyśpieszać, będzie spadać liczba funkcjonujących obecnie języków. Nie uda się uratować tego ideami narodowego separatyzmu. Nie udźwigną tego mandaty i kolegia za brak informacji ojczystej.
Nie utrzyma się też standard języka angielskiego, który zacznie ewaluować i Anglicy utracą swój własny język na rzecz nowego tworu komunikacyjnego powstałego z wielu odmian języka angielskiego. To tak jak byśmy zapytali – czy znasz język angielski? W odpowiedzi uzyskując pytanie – a który? Będzie to odpowiedź na nową kulturę komunikacji łamiącą stereotypy zasad w tym zasad pisowni i gramatyki. Język stanie się prostszy ale powszechnie zrozumiały z odmianą regionalną zwłaszcza w akcencie. Taki komunikacyjny MarkDown używany dziś w składzie tekstu. Jego plastyczność również wzrośnie ale w stopniu znajomości zaawansowanej czyli podobnie jak dziś będzie symbolem obycia i kultury językowej. Właśnie – podobnie jak dziś, bo widzimy już pewne symptomy zmian, ale to co dziś jest niechlujnym stylem w przyszłości stanie się uznaną i praktykowaną rzeczywistością.
Co z językiem polskim? Nie wiele osób będzie miało odwagę tym się zajmować. Język polski okaże się stratą czasu jako język mniejszych szans i chyba będzie drugim językiem urzędowym mniejszości kulturowej. Nie wykluczone, że ustąpią granice państw na rzecz obszarów administracyjnych a migracje członków różnych narodowości wpłyną na zanik pojęcia narodu na rzecz historycznego pochodzenia przodków i znaczenia obszaru zasiedlenia. Powstaną niby państwa administracyjne bez narodów, granicami będą obszary podatkowe a nie jak obecnie lokalne różnice językowo-kulturowe.
Nie warto dyskutować czy będą to zmiany dobre czy złe. Ewolucja jest zjawiskiem naturalnym i nie ma przed nią ucieczki. Jeśli z języka polskiego dostałeś w szkole “pałę” lub nie potrafisz dogadać się z mieszkańcem Wybrzeża Kości Słoniowej albo skopano ci tyłek w kraju islamskim bo gadasz jak “ruski” lub też terror fiskalny obszaru administracyjnego, w którym mieszkasz jest zbyt uciążliwy a ucieczkę utrudnia brak znajomości języka w przyjaźniejszym obszarze czyniąc z ciebie niewolnika gorszego systemu, to znaczy że gdzieś w procesie ewolucji zaszedł błąd i życie, wola poprawiania jego warunków, z czasem samoistnie będzie zmierzać do wykluczenia tego błędu.
Nie jestem zwolennikiem prymitywnego języka angielskiego, uwielbiam bogaty język polski, ale do nadchodzących zmian musimy się dostosować i to jest gwarancja bezpiecznej przyszłości. Potrzeba dostosowania się wyklucza zainteresowanie tym co nam to utrudnia. Dlatego wiele osób nie będzie w stanie skupić się jednocześnie na nauce dwóch języków. Wybiorą język większości i praktycznej przyszłości. W ten sposób w nadchodzących wiekach język polski przestanie istnieć jak wiele języków ewolucyjnie już zapomnianych. (Brux)
…………………………………………………
BRUXnews
RSS subscription: https://brux.news.blog/feed/
Editor contact: BRUXnews@post.com