Każdy wie, że kredyt należy spłacić. Nie każdy jednak wie, że są kredyty których nie pozwala się spłacić, bo biznes leży w odsetkach. Europejski dystrykt zwany Polską, jest dłuży prywatnym bankom już ponad 20 miliardów złotych, choć przed kilkoma laty była to kwota 16 miliardów złotych.
W Polsce spada eksport, a niewypłacalność firm sięga już 20% wszystkich przedsiębiorstw działających w tym administracyjnym obszarze. W nagrodę za konsumpcję takich bankowych kredytów uznano Polskę za kraj rozwinięty – swoją drogą bardzo kosztowne wyróżnienie, nie łudźcie się, że fałszywą opinię o takiej randze otrzymuje się za darmo.
Fajnie żyje się na kredyt, pieniądze dostaje się jak z karty kredytowej czy bankomatu. Ale cześć z nich należy kiedyś oddać jak nie w gotówce to w naturze. W Polsce nie odkryje się źródeł ropy, złota czy marihuany, która pokryje zadłużenie, bo nawet gdyby tak było, to opiekuńcza siła na to nie pozwoli. Nawet „atomowych bliźniaków” czyli budowy dwóch elektrowni atomowych nie pozwoli w spokoju wybudować, bo to zagrożenie i wcale nie atomowe ale biznesowe.
Wróćmy do sprawy zapłaty w naturze, to ważna kwestia kiedy nie ma się gotówki, a wierzyciel wcale jej nie chce bo ma inne oczekiwania. Scenariusz jest bardzo prozaiczny i polski wymiar sprawiedliwości sam tworzy takie przyjazne reguły gry. Wierzyciel zwraca się do „sądu” a ten „komornikiem” żąda kwoty niewypłacalnego długu lub… przysługi upokorzenia w ramach odstąpienia od roszczeń. Czy znajdą się głupcy, którzy wierzą w suwerenność narodową? Czy Polska nie jest „konfekcjonowanym towarem wyprodukowanym w Chinach w biało-czerwonym opakowaniu”? Dziś rolę państwa sprowadza się do zarządzania administracyjnego pewnym obszarem, którego własnością nie są obywatele a tym bardziej sami administratorzy. Historia i cechy narodowe to ciekawostki regionalne.
I w tym całym bałaganie złudzeń zastanawia tożsamość narodowa czyli to głupkowate stwierdzenia „ja Polak” „ty Rusek czy Nazista”. Dobrze to ilustruje okoliczność konfliktu zbrojnego a raczej sprawy czego przed czym bronić? Czym jest ojczyzna? Moja grządka w cudzym ogródku, ale do kogo ten ogródek należy? Bo Państwa są jak ogrodzenia. Przemykają przez nie mądre drapieżniki, a barany siedzą w środku. (Brux)